Według informacji norweskich mediów, trzy lata temu zaginęły ponad 4 km tej samej infrastruktury. Od 2013 roku Norweski Instytut Badań Morskich dzięki wykorzystaniu sieci dokumentuje życie w morzu, począwszy od populacji ryb, skończywszy na śledzeniu ruchów okrętów.
Marie Hauge z instytutu przekazała, że w obserwatorium brakuje prądu i nie wiadomo, dlaczego. O usterce poinformowano służby specjalne Norwegii PST. Trwa poszukiwanie źródła awarii.
Eksperci informują, że kabel umożliwiał także śledzenie rosyjskich działań, stąd nie można wykluczyć sabotażu Kremla. Choć możliwe jest także, że kabel zerwał statek z kotwicą, profesor wywiadu w Szwedzkim Uniwersytecie Obrony przestrzegł przed wykluczaniem celowego działania Rosjan. W sprawie będzie prowadzona seria dochodzeń.
