Jak dodał, w obecnej sytuacji Niemcom do stworzenia jednego państwa europejskiego potrzebna jest hegemonia gospodarcza, czego nie mogą uzyskać bez tanich surowców z Rosji.

Komentując rozmowy kanclerza Niemiec Olafa Scholza oraz prezydenta Francji Emmanuela Macrona z rosyjskim zbrodniarzem wojennym Władimirem Putinem Rzońca w programie "W Punkt" Katarzyny Gójskiej na antenie Telewizji Republika stwierdził:

- Kanclerz Scholz i prezydent Macron nie działają w imieniu państw UE. Prowadzą solową politykę, która jest znana z historii. Niemcy i Francja mają swoje konszachty i dla nich dobro UE jest drugorzędne. Nie miejmy złudzeń, że oni reprezentują Unię. Nikt ich do tego nie uprawnia. Oni są po prostu zwykłymi uzurpatorami.

Dodał też, że takie rozmowy uwiarygadniają Putina i wprowadzają go na salony dyplomatyczne, ponieważ cały świat słyszy, że oni negocjują z tym barbarzyńcą.

Rzońca zwrócił też uwagę, że sama treść rozmów nie jest do końca znana, ale „największym skandalem jest to, że ci panowie mówią, że Rosji trzeba coś dać” – czytamy na portalu niezalezna.pl.