Gosiewska podczas prowadzonych przez siebie obrad Sejmu wyłączyła mikrofon przemawiającemu posłowi Konfederacji Grzegorzowi Braunowi, po czym w bardzo emocjonalny sposób wdała się z nim w przepychanki słowne nazywając go „ruską onucą” i „największym chamem” oraz pytając czy modli się on jeszcze po polsku czy już po rosyjsku.
„Jakże to prostackie pani marszałek” – skomentował postawę wicemarszałek Gosiewskiej poseł Barun.
Posłowie Konfederacji chcą odwołania Małgorzaty Gosiewskiej ze stanowiska, jednak rzecznik PiS Radosław Fogiel oświadczył dziś na antenie telewizji Polsat News, że partia rządząca nie zamierza Gosiewskiej odwoływać.
Fogiel oznajmił, że Gosiewska „bardzo dobrze wykonuje ona swoje obowiązki” oraz, że jest w stanie zrozumieć jej reakcję w stosunku do posła Brauna.
