Pod hasłem „Programowy UL Prawa i Sprawiedliwości” odbyła się w weekend konwencja programowa partii rządzącej, w czasie której politycy zaprezentowali pierwsze propozycje programowe, będące owocem objazdu kraju i rozmów z Polakami. Wydarzenie podsumował rzecznik PiS Rafał Bochenek, który podkreślił, że było ono bardzo ważne w procesie przygotowywania programu partii na kolejną kadencję. Zwrócił przy tym uwagę na postawę totalnej opozycji, która sama nie mając Polakom żadnego programu do zaproponowania, koncentruje się na krytykowaniu propozycji rządzących.

- „Prawie 5 tys. uczestników, dwa dni debat i paneli z udziałem polityków oraz kilkudziesięciu ekspertów z różnych dziedzin. Opozycja wyszydza taki sposób pracy, oni wolą agresję, pogardliwe, nasączone negatywnymi emocjami wypowiedzi, a my chcemy pracować”

- powiedział.

- „Dla PO, PSL i innych partii opozycyjnych, program nie ma żadnego znaczenia, bo i tak nigdy go nie realizowali, robiąc wszystko, łącznie z kłamliwą propagandą ich mediów, aby ludzie o ich obietnicach jak najszybciej zapomnieli”

- dodał.

W czasie konwencji prezes PiS Jarosław Kaczyński przedstawił trzy ważne propozycje.

- „Podniesienie świadczenia wychowawczego z 500 zł do 800 zł miesięcznie, darmowe leki dla dzieci i seniorów, co de facto będzie stanowiło istotne wsparcie także dla młodych małżeństw na wypadek choroby ich dzieci, oraz darmowe państwowe autostrady, dzięki czemu z jednej strony zmniejszą się koszty podróży, a z drugiej korki na bramkach odejdą do lamusa”

- przypomniał Bochenek.

Zaznaczył przy tym, że waloryzacja programu 500plus będzie służyła polskiej gospodarce.

- „Jeśli chodzi o podniesienie 500 Plus do 800 Plus od nowego roku, to robimy to dlatego, iż inflacja do tego czasu będzie opanowana, a my potrzebujemy stymulować wzrost gospodarczy. Inwestując w rodziny, de facto wspieramy wzrost gospodarczy, bo przecież te pieniądze trafią na rynek i obywatele będą za to kupować produkty, czy usługi. Rosnąć będzie nie tylko nasza gospodarka, ale przede wszystkim poziom życia polskich rodzin”

- wyjaśnił.