W ocenie brukselskich urzędników, rząd Viktora Orbana dopuszcza się nieprawidłowości w dysponowaniu unijnymi pieniędzmi. W związku z tym Węgry wciąż nie otrzymały środków z unijnego Funduszu Odbudowy. Teraz serwis Politico donosi, że Budapeszt proponuje przeprowadzenie szeroko zakrojonych reform krajowego sądownictwa, aby odblokować te środki.
Proponowana reforma ma umocnić węgierski odpowiednik Krajowej Rady Sądownictwa. Będzie ona mogła „dokonywać rewizji nominacji sędziów i prezesów sądów, przenoszenia i usuwania sędziów bez ich zgody, a także oceniać przydatność kandydatów do Krajowego Urzędu Sądownictwa”. Po reformie Rada miałaby mieć zapewnioną niezależność i zagwarantowane odpowiednie środki. Ponadto Węgry miały zobowiązać się do zreformowania Sądu Najwyższego.
Wedle Politico, Komisja Europejska podejmie decyzję jeszcze w listopadzie, aby 6 grudnia kwestią mogli zająć się ministrowie finansów państw członkowskich. Proponowane reformy musiałyby zostać zrealizowane do pierwszego kwartału przyszłego roku, a dopiero po ich realizacji Budapeszt mógłby wnioskować o wypłatę środków z KPO.
Politico zauważa, że „odblokowanie funduszy mogłoby przekonać Budapeszt do rezygnacji z weta wobec innych kluczowych decyzji, w tym umowy o międzynarodowym podatku minimalnym od wielkich korporacji i pakietu pomocy dla Ukrainy o wartości 18 mld euro”. Jednocześnie jednak dziennikarze wskazują, że zgoda na odblokowanie środków mogłaby wywołać sprzeciw w Parlamencie Europejskim.
Poza blokowaniem środków na realizację KPO, we wrześniu Komisja Europejska zdecydowała o wstrzymaniu 65 proc. płatności w ramach polityki spójności. Bruksela domaga się od węgierskiego rządu uchwalenia do 19 listopada 17 zobowiązań dot. praworządności.
