Incydent miał miejsce w restauracji w Jekaterynburgu, gdzie ambasador Krajewski spożywał posiłek. Mikołajek, korzystając z faktu, że znajduje się na terytorium Rosji, nie wahał się zaczepiać polskiego dyplomatę i zadawać mu prowokujących pytań.

Wśród nich znalazły się m.in. zarzuty o rzekomym wysyłaniu Polaków na front na Ukrainie oraz odniesienia do tragicznej historii rzezi wołyńskiej. Widać, że celem Mikołajka było nie tylko zaczepienie ambasadora, ale także rozsiewanie rosyjskiej propagandy na temat polskiego zaangażowania w konflikt.

Fakt, że do tego incydentu doszło w Rosji, nie jest przypadkowy. Marcin Mikołajek, po ucieczce z Polski, stał się gwiazdą rosyjskiej telewizji, gdzie wykorzystywany jest do szerzenia antypolskiej narracji. Widocznie rosyjskie władze uznały, że jego konfrontacja z polskim ambasadorem doskonale wpisuje się w ich propagandowe cele Kremla.