Polski rząd wskazuje, że rozporządzenie zostało przyjęte z naruszeniem unijnych traktatów, ponieważ zrezygnowano z zasady jednomyślności.
- „Ma to fundamentalne znaczenie, ponieważ od kilku lat wprowadzając nowe rozwiązania z zakresu energetyki UE proceduje nierzadko dewastujące dla Polski akty prawne (jak choćby FitFor55) odbierając możliwość skorzystania z prawa weta, pomimo, że z traktatów ono jasno wynika”
- podkreślił wiceminister Sebastian Kaleta.
W skardze zaznaczono również, że wykorzystując trwający kryzys energetyczny Bruksela „próbuje „przejąć w pełni kompetencje w zakresie kształtowania miksu energetycznego”.
Ma to fundamentalne znaczenie, ponieważ od kilku lat wprowadzając nowe rozwiązania z zakresu energetyki UE proceduje nierzadko dewastujące dla Polski akty prawne (jak choćby FitFor55) odbierając możliwość skorzystania z prawa weta, pomimo, że z traktatów ono jasno wynika.
— Sebastian Kaleta (@sjkaleta) November 3, 2022
Co istotne, na taką praktykę w poprzednim pakiecie klimatycznym z lat 2014/2015 zgodę wyrażały rządy kierowane przez Donalda Tuska i Ewę Kopacz. To na podstawie tych polityk wymuszono na Polsce odejście od węgla i rozszerzono unijny parapodatek ETS.
— Sebastian Kaleta (@sjkaleta) November 3, 2022
Przypomnijmy, że przyjęte 26 lipca na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady ds. Energii rozporządzenie przewiduje dobrowolne zmniejszenie zapotrzebowania na gaz przez państwa członkowskie o 15 proc. Ponadto rozporządzenie daje RUE możliwość ogłoszenia unijnego stanu alarmowego, w którym to zmniejszenie zapotrzebowania stanie się obowiązkowe.
