Wipler goszcząc na antenie Radia Zet uznał wyroki Trybunału Konstytucyjnego, zarówno z 1997 jak i 2020 roku, orzekające w sprawie ochrony życia ludzkiego za „klasyczny przejaw aktywizmu sędziowskiego, gdzie sędziowie kreują prawo, a nie interpretują je”.
Nowo wybranemu parlamentarzyście Konfederacji nie przeszkadzało nawet to, że wszyscy posłowie jego ugrupowania z poprzedniej kadencji podpisali się pod wnioskiem złożonym do TK w sprawie tego właśnie orzeczenia.
„Ceniłem sobie wartość, jaką był bardzo trudny kompromis. Jest już niestety za późno. Dżin z butelki został wypuszczony” - nie po raz już pierwszy w ostatnim czasie wyrażał swą tęsknotę za tzw. „kompromisem” aborcyjnym Przemysław Wipler.
Co ciekawe, niemal dokładnie w tym samym czasie, podczas debaty na antenie Polsat News, w sposób niezwykle merytoryczny bronił prawa do życia dzieci poczętych jeden z liderów Konfederacji Krzysztof Bosak.
„Życie ludzkie zaczyna się w momencie poczęcia. Trzeba naprawdę nie być nigdy na badaniach USG, żeby twierdzić, że to nie jest istota ludzka. Nie mamy prawa decydować o tym, czy istota ludzka ma prawo żyć czy też ma być zutylizowana jakimiś pseudomedycznymi procedurami. To nie jest kwestia żadnego kompromisu. Kompromis oparty na niewinnej krwi to nie jest żaden kompromis warty zachowania. Powinniśmy chronić każde życie ludzkie” – przekonywał Bosak.
