Łącki gościł wczoraj na antenie Telewizji Republika, gdzie mówił o 100 konkretach, które Platforma Obywatelska obiecywała zrealizować w 100 dni po przejęciu władzy.

- „Oczywiście żałujemy tego i przepraszamy naszych wyborców, że nie udało nam się zrealizować wszystkich 100 konkretów w 100 dniach, ale gwarantuję, że na pewno będziemy dążyli do ich realizacji prędzej czy później; a mam nadzieję, że prędzej wszystkie je zrealizujemy”

- mówił.

Parlamentarzysta jest jednak dumny z tego, czego udało się dokonać.

- „Najbardziej ich (Polaków) cieszy to, że już prokuratura nie jest pod butem politycznym, że prokuratura staje się znowu organem niezależnym”

- stwierdził.

Zdumiony narracją Łąckiego, poseł Dobromir Sośnierz dopytywał, na czym konkretnie polega ta rzekoma apolityczność. Łącki stwierdził, że już niedługo minister sprawiedliwości nie będzie prokuratorem generalnym. Sośnierz dopytywał jednak, na czym teraz polega apolityczność, skoro już udało się ją osiągnąć.

- „Panie pośle, powiem panu taką prostą sprawę. Odpolitycznienie prokuratury polega na tym, że to my rządzimy, a nie Prawo i Sprawiedliwość”

- odpowiedział Łącki.