Wybuch wojny znacząco wpłynął na ceny rosyjskich nawozów, które są wyjątkowo niskie. Korzysta na tym amerykańskie rolnictwo, które, chcąc nie chcąc, wydatnie wspiera w ten sposób Kreml i jego wojenne wysiłki w konfrontacji ze wspieraną przez NATO Ukrainą.
Import rosyjskich nawozów do USA osiągnął w tym roku rekordowo wysoki poziom. Za rosyjskie nawozy Amerykanie zapłacili 944 mln dolarów. Poprzedni rok był równie rekordowy - w okresie od stycznia do lipca amerykańskie zakupy rosyjskich nawozów opiewały na kwotę 900 mln dolarów.
Oznacza to, że wśród dostawców nawozów do USA Rosja zajmuje drugie miejsce. Pierwsze miejsce zajmuje zaś Kanada, która posiada największe zasoby soli potasowej na świecie. W ciągu siedmiu miesięcy kraj ten dostarczył do USA nawozy o wartości 2,8 mld dolarów.
Na dalszych pozycjach znajdują się Arabia Saudyjska, Katar i Izrael. Kraje z tego regionu obficie korzystają z zasobów soli potasowych z Morza Martwego.
Nierzadko są jednak tylko pośrednikami w sprzedaży.
