„Otrzymaliśmy zawiadomienie z prokuratury, że środki z rachunków ambasady i przedstawicielstwa handlowego w banku Santander zostały przekazane na konta prokuratury" – powiedział Andriejew, nadmieniając, że były to środku zgromadzone zarówno w polskiej walucie, jak i w dolarach.

Jak oznajmił Siergiej Andriejew, warszawska prokuratura  miała uzasadnić swoje działania faktem, że środki te wykorzystywane są one do prania brudnych pieniędzy oraz sponsorowania terroryzmu.

Nie byłby to pierwszy przypadek zajęcia środków rosyjskiej ambasady w Warszawie. Również w marcu 2022 roku, tuż po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, Polska zablokowała rosyjskiej placówce dyplomatycznej środki o łącznej wartości ok. 5 mln zł.

„Warszawa powinna oczekiwać odpowiedzi Moskwy po jej decyzji o wycofaniu pieniędzy z kont ambasady i misji handlowej Federacji Rosyjskie” – grzmi rzecznik prasowy rosyjskiego dyktatora Władimira Putina, Dmitrij Pieskow.