Jewhenij Jenin przekazał, że rosyjskie katownie odkryto między innymi w Bałaklii. W takich miejscach okupant maltretował nie tylko Ukraińców, ale i cudzoziemców. Podobne miejsce według nieoficjalnych informacji stworzono także w Wołczańsku. Przetrzymywane osoby katowano w szczególności prądem elektrycznym – przekazał ukraiński polityk.
Ludzie w rosyjskich katowniach byli według wiceszefa ukraińskiego MSW przetrzymywani w „absolutnie nieludzkich warunkach”. Trafili tam poza Ukraińcami chociażby studenci z jednego z krajów azjatyckich.
