Nie jest to pierwszy tego typu przypadek w Federacji Rosyjskiej. Zachodnie sankcje zaczynają stopniowo i dotkliwie uderzać w przemysł zbrojeniowy putinowskiego reżimu.

Coraz więcej rosyjskich przedsiębiorstw przerywa pracę z powodu braku importowanych składników, a także ze względu na trudności z eksportem czy też zbyt niski popyt na krajowym rynku.

Kreml obawiał się niedoboru ołowiu dla rodzimego przemysłu zbrojeniowego w związku z czym przestawał wydawać zezwolenia na eksport tego metalu. Tym samym doprowadził jednak do wygaszenia produkcji w aż kilkudziesięciu rosyjskich fabrykach ołowiu i to w momencie, gdy od ponad czterech miesięcy przeprowadza on przecież zakrojoną na szeroką skalę zbrodniczą inwazję zbrojną na Ukrainę.

Sytuację Rosji dodatkowo skomplikuje jeszcze fakt, że zgodnie z ustaleniami piątego pakietu zachodnich sankcji, wchodzącego w życie już od jutra, obowiązywał będzie zakaz kupowania rosyjskiego ołowiu przez państwa członkowskie Unii Europejskiej.