W komunikacie zaznaczono, że obce maszyny nie naruszyły przestrzeni powietrznej Stanów Zjednoczonych ani Kanady. Podkreślono również, że nie mają one związku z niezidentyfikowanymi obiektami, które w ostatnim czasie amerykańskie siły zestrzeliły nad Stanami Zjednoczonymi.
Do sprawy odniosło się również rosyjskie Ministerstwo Obrony, które podkreśla, że lotnictwo dalekiego zasięgu regularnie wykonuje loty nad neutralnymi wodami Arktyki, Północnego Atlantyku, Morza Czarnego, Morza Bałtyckiego i Oceanu Spokojnego.
Rosyjska prowokacja w Polsce
Również w poniedziałek należące do holenderskich sił powietrznych myśliwce F-35 przechwyciły trzy rosyjskie samoloty, które zbliżały się do polskiej strefy obrony powietrznej od strony Kaliningradu.
- „Dwa holenderskie F-35 przeprowadziły pierwsze przechwycenie z Polski. Dotyczyło to 3 samolotów: rosyjskiego Ił-20M Coot-A eskortowanego przez dwa myśliwce SU-27 Flanker. F-35 eskortowały je z daleka i przekazywały eskortę partnerom z NATO”
- poinformował holenderski resort obrony.
