Po tym, jak służby ustaliły, że pocisk, który spadł na polską miejscowość zabijając dwoje mężczyzn był produkcji radzieckiej, Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało ambasadora Rosji Siergieja Andriejewa, w celu pilnego złożenia wyjaśnień. Teraz MSZ Rosji wezwało do siebie chargé d'affaires ambasady RP w Moskwie. Ambasador Polski w Rosji Krzysztof Krajewski przebywa obecnie w Warszawie, w związku z obchodami Dnia Służby Zagranicznej. Wcześniej przeprosin za nocne wezwanie rosyjskiego ambasadora od Polski domagała się rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.
- „Prezydent Polski nazwał upadek rakiety nieszczęśliwym wypadkiem. Tymczasem jeszcze wczoraj wysłuchiwaliśmy histerii polskich urzędników i polityków. Polskie instytucje, które pozwoliły sobie na antyrosyjskie wypowiedzi i wezwały o północy ambasadora Andriejewa, czy przypadkiem nie chcą za coś przeprosić?”
- napisała na Telegramie.
