„Powiedział, że dla ludności rosyjskiej wojna przyniesie znaczne korzyści. Żonglował ogromną liczbą obietnic zwiększenia wydatków socjalnych, podniesienia płacy minimalnej i wynagrodzeń pracowników sektora publicznego. Zaproponował także rozszerzenie programów zapewniających rosyjskim rodzinom świadczenia na zakup mieszkań. Moim zdaniem oznacza to, że Kreml nie będzie zabiegał o przywrócenie inflacji do docelowego poziomu 4 proc. wyznaczonego przez Bank Centralny Federacji Rosyjskiej. Jasne jest, że w czasie wojny priorytetem Putina nie jest powstrzymywanie inflacji, ale utrzymanie wzrostu gospodarczego” – dodał politolog w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Grecki podkreślił także, że po raz pierwszy od wielu lat Putin mówił o kierunkach rozwoju gospodarczego Rosji.
„W 1999 r., będąc jeszcze premierem, sformułował tezę, że pod względem PKB na mieszkańca Rosja do 2015 r. wyprzedzi Portugalię. Tak się nie stało. Dziś Putin wyznaczył nowy cel. Powiedział, że Rosja jest piątą gospodarką na świecie pod względem PKB i +wkrótce+ stanie się czwartą. Oznacza to, że Putin oczekuje, że Rosja wyprzedzi Japonię” – powiedział Grecki.
Politolog podkreślił, że Putin nie kładzie nacisku na handel zagraniczny, ale na rozwój rynku wewnętrznego.
„Główną przeszkodą w tym - zdaniem Putina - może być ogromny niedobór wysoko wykwalifikowanej kadry i zaawansowanych technologii” – powiedział.
Jego zdaniem Rosja spróbuje nadrobić te niedobory poprzez intensyfikację szpiegostwa przemysłowego i gospodarczego. Przewiduje także, że rosyjska propaganda wkrótce stanie się jeszcze bardziej agresywna.
„Dla Rosjan wojna z Ukrainą jest nie tylko jednym ze sposobów dania upustu kompleksowi niższości i szowinizmowi. Może stać się szybką windą społeczną dla tych, którzy wykazują najwyższy stopień lojalności ideologicznej i politycznej. Tym samym Putin chce przyciągnąć do struktur władzy tych, którzy są gotowi bronić jej i jego z bronią w ręku, bez względu na wszystko” – dodał.
