„Wiadomo, że przedstawiciele Kremla byli wściekli na decyzję Polaków. Na ten temat się wypowiedział rzecznik prasowy Putina Dmitrij Pieskow, który nazwał "graniczącą z szaleństwem" decyzję Polski, by nazywać Kaliningrad Królewcem” – powiedziała serwisowi Onet Podróże Polka mieszkająca w Moskwie.
Kiedy jednak Polka zapytała swoich znajomych z Królewca, co sądzą o całej sytuacji, jedna z mieszkanek tego miasta stwierdziła: „A może Polska przyłączy nas do siebie? Chcielibyśmy wyemigrować do Europy, ale nie mamy na to ani sił, ani pieniędzy. To byłby cud, gdyby Europa przyszła do nas!”.
9 maja Waldemar Buda, minister rozwoju i technologii, wydał oświadczenie, z którego wynika, że "Polska nie chce rusyfikacji na jej terenie i dlatego podjęto decyzję o zmianie nazywania Kaliningradu i obwodu Kaliningradzkiego w języku ojczystym na Królewiec i obwód Królewiecki".
Królewiec został założony w 1255 roku przez Krzyżaków w miejsce pruskiej osady Tuwangste. Po drugim pokoju toruńskim z 1466 roku, miasto było stolicą zależnych od Korony Królewstwa Polskiego Prus Zakonnych, a następny po sekularyzacji – Prus Książęcych. W 1618 roku Prusy Książęce przeszły we władanie elektorów Brandenburgii. Następnie było częścią Królestwa Prus i Cesarstwa Niemieckiego, a po drugiej wojnie światowej zostało zdobyte przez ZSRR, stając się po jego rozpadzie częścią Federacji Rosyjskiej.
