Rzecznik Sojuszu Północnoatlantyckiego Farah Dakhlallah podkreślił, że od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę na terenach krajów sojuszniczych znajdowane są części dronów czy pocisków rosyjskich.
Dodał, że o ile nie ma danych dowodzących, że mieliśmy do czynienia z bezpośrednim atakiem Rosji na sojuszników:
„[…] te czyny są nieodpowiedzialne i potencjalnie groźne”.
Wspomniany obiekt widoczny na radarach wleciał w polską przestrzeń powietrzną na głębokość około 25 kilometrów. Wciąż trwają poszukiwania.
