Wczoraj wcześnie rano, w czasie rosyjskiego ataku na Ukrainę, rosyjska rakieta przeleciała przez terytorium Polski. Dowództwo Operacyjne poinformowało, że obiekt przebywał w polskiej przestrzeni powietrznej przez około 39 sekund. Z uwagi na trajektorię lotu, polskie siły nie zdecydowały o jej zestrzeleniu.
Zdarzenie to komentował na antenie Polsat News gen. Waldemar Skrzycpzak.
- „NATO powinno podjąć takie działania które, by uniemożliwiły Rosji niekontrolowane wloty w obszar przestrzeni powietrznej krajów sojuszniczych”
- powiedział.
B. dowódca Wojsk Lądowych był też pytany czy wczorajszy incydent mógł być prowokacją.
- „Moim zdaniem był to przypadek. Wydaje mi się że doszło do błędu operatora, który źle rakietę zaprogramował, nie uwzględniając tego, że może przekroczyć granicę Polski”
- ocenił.
