Statystyki pokazują, że do końca grudnia 2025 w Izraelu będzie ok. 184.200 obywateli, którzy są chrześcijanami, czyli 1,9 proc. całej populacji. W porównaniu do poprzedniego roku to wzrost o 0,7 proc.
W całej ochrzczonej populacji obywateli Izraela aż 78,7 proc. to chrześcijanie pochodzenia arabsko-palestyńskiego. Z kolei wśród mniejszości palestyńskiej posiadającej paszport izraelski chrześcijanie stanowią 6,8 proc., zaś dominują wyznawcy islamu. Największym skupiskiem chrześcijan jest północ Izraela, szczególnie Galilea – zamieszkuje tam 68,8 proc. wszystkich izraelskich chrześcijan.
Miasta o największym zagęszczeniu chrześcijan to Nazaret: 18.900, Hajfa: 18.000, Nof ha-Galil: 10.800 oraz Jerozolima: 13.400. W tym ostatnim przypadku „należy pamiętać – jak przypomina portal „Zenit” – że zgodnie z prawem Izraela całe miasto jest stolicą państwa, ale jego palestyńscy mieszkańcy nie mają obywatelstwa izraelskiego; z drugiej strony prawo międzynarodowe wciąż uważa Stare Miasto i wschodnie dzielnice za terytoria okupowane”.
Jeśli chodzi o Nof ha-Galil, to z powodu „wyjątkowych cech planowania mieszkaniowego i urbanistycznego” miasto to stało się pożądanym miejscem zamieszkania dla obywateli nieżydowskich. Niebagatelne znaczenie ma tutaj bezpieczeństwo i możliwość ucieczki przed zorganizowaną przestępczością, co skłania wielu chrześcijan do przeprowadzki właśnie tam, jak wyjaśnił bp Rafic Nahra, wikariusz dla Izraela Patriarchatu Łacińskiego w Jerozolimie.
Statystyki wykazują jednak, że przeciętna rodzina chrześcijańska jest w Izraelu mniejsza niż rodziny żydowskie i muzułmańskie. Statystycznie rodziny chrześcijańskie mają 2,89 członków, podczas gdy żydowskie – 3,02, a muzułmańskie – 4,35. W roku 2024 chrześcijanki urodziły przeciętnie 2,134 dzieci. Wskaźnik urodzin wynosi 1,61 dzieci na kobietę.
Dane statystyczne pokazują także, że chrześcijanie stanowią 1,3 proc. ogółu uczniów szkół podstawowych i średnich w Izraelu – w roku szkolnym 2024-2025 było ich zapisanych 26.240. Dominują uczennice – 61,1 proc. ogółu uczniów, co jest wyższym wskaźnikiem niż w przypadku uczniów żydowskich (58,3 proc. – to uczennice), ale niższym niż muzułmańskich (71 proc. uczennic).
