Ukraińskie władze potwierdziły, że w czasie trwającego od rana ataku kilka rakiet uderzyło w dwa obiekty w Dnieprze. Rosyjskie pociski dosięgły również obiektu infrastruktury w obwodzie odeskim. W mediach pojawiają się informacje na temat eksplozji w obwodach połtawskim i czerkaskim.
Niepotwierdzone doniesienia wskazują, że Rosja ataku z regionu Morza Kaspijskiego i swojego terytorium. Z lotniska na Białorusi miał natomiast wystartować zdolny do przenoszenia rakiet hiperdźwiękowych myśliwiec MiG-31.
We wtorek rosyjscy barbarzyńcy przeprowadzili najbardziej zmasowany atak rakietowy od początku inwazji. Wystrzelono ponad 100 pocisków, w ogromnej części na cele w zachodniej Ukrainie. Wiele rakiet udało się strącić ukraińskiej obronie, ale część trafiło w obiekty infrastruktury energetycznej. Tego dnia doszło również do tragedii w polskiej miejscowości Przewodów. Dwóch mężczyzn zginęło w wyniku eksplozji, do której doszło po upadku pocisku radzieckiej produkcji. Polskie i amerykańskie władze wskazują, że najpewniej był to pocisk wystrzelony przez ukraińską obronę. Miał strącić rakietę nieprzyjaciele, co się niestety nie udało i ostatecznie spadł na terytorium Polski. Prawdopodobnie nie doszło do eksplozji ładunku, a wybuchły jedynie resztki znajdującego się w nim paliwa.
