Chodzi o maszynę Ka-52 Aligator. Ukraińcy skomentowali, że okupant zdecydował się na „gest dobrej woli”. Sytuacja miała miejsce we wtorek nieopodal Chersonia. Rosjanie usiłowali wówczas zaatakować jednostki ukraińskie.
Śmigłowce Rosjan wracając z misji znalazły się pod „bratobójczym” ogniem – informuje serwis TVP.Info. Sztab ukraiński dodał, że obrona powietrzna Rosji nie wyróżnia się celnością, więc trafiono zaledwie jedną z trzech powracających maszyn.
