Sztab Generalny ukraińskiej armii poinformował dziś, że Rosjanie przygotowują się do obrony w pobliżu Chersonia. Do miejscowości Kałanczak przybyło blisko stu funkcjonariuszy Rosgwardii z czeczeńskiego Groznego. Rosjanie wywieźli też więźniów z zakładu karnego w Chersoniu, w którym rozmieszczają personel i sprzęt.

Nowym dowódcą wojsk na Ukrainie Putin mianował niedawno gen. Siergieja Surowikina zwanego „rzeźnikiem z Syrii”. Portal „Politico” zauważa, że decyzja ta wynikała najpewniej ze świadomości Putina, który dostrzega trudną sytuację w rejonie Chersonia. Portal wskazuje przy tym, że Surowkin mierzy się z niskim morale i słabym wyszkoleniem żołnierzy, brakiem skutecznego dowództwa na polu walki, chaotycznymi decyzjami podwładnych i fatalnym położeniem wojsk.

Ukraiński sztab poinformował również, że Rosję wciąż wspiera Białoruś.

- „Rosja kontynuuje przerzucanie (swoich) oddziałów na terytorium Białorusi. 26 października odnotowano przybycie na stację kolejową w Brześciu eszelonu rosyjskiego sprzętu wojskowego. Wraz z wojskowymi sił zbrojnych przybywają tzw. kadyrowcy (funkcjonariusze Rosgwardii z Czeczenii – red.). Oprócz tego rosyjskich żołnierzy widziano w miejscowościach pomiędzy miastami Brześć i Małoryta”

- czytamy w komunikacie sztabu.