Niezależne rosyjskie media informują, że z parad zwycięstwa w tym roku rezygnują administracje obwodów graniczących z Ukrainą, m.in. Woroneża, Briańska i Rostowa nad Donem. Wedle doniesień portalu Meduza, nie odbędzie się też parada na zaanektowanym przez Rosjan Krymie.
Lokalne władze boją się ukraińskich ataków. Białoruski publicysta Jurij Drakohrust zauważa, że Rosjanie doświadczyli już, iż wojna to maszyna, która działa w obie strony.
- „Najpierw samoloty i rakiety lecą w jedną stronę, a później w drugą”
- powiedział dziennikarz na antenie Radia Swoboda.
