Bazy paliw była wykorzystywana m.in. przez rosyjską Flotę Czarnomorską, która przeprowadzała ataki na ukraińskie miejscowości, w tym głównie na ludność cywilną. W wyniku pożaru zniszczonych zostało ok. 10 zbiorników z produktami naftowymi o łącznej pojemności ok. 40 tys. ton. Sytuacja ta wywołuje wśród mieszkańców przekonanie, że zarówno obrona powietrzna jak i przeciwlotnicza nie są w stanie zapewnić bezpieczeństwa ludności oraz obiektów strategicznych.

- „Czując początek tak zwanego gorącego sezonu kurortowego na tymczasowo okupowanym Krymie, rosyjscy wojskowi zaczęli pisać wnioski o urlop, w których wskazują jako miejsce wyjazdu kontynentalną Rosję” – podaje ukraiński sztab.

Jak poinformował na Twitterze doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Anton Heraszczenko, na Moście Krymskim panuje obecnie bardzo wzmożony ruch i powstając coraz większe korki.