Tzw. bąble antydostępowe to obszary o silnej obronie przeciwlotniczej i dużej sile odstraszania, które wedle Rosjan miały powstrzymać każdą próbę ataku na chroniony obszar. Pół roku wojny na Ukrainie obfituje jednak w przykłady zawodności rosyjskich systemów. Od początku inwazji Ukraińcy latają nad chronionymi terenami okupowanymi udowadniając, że radary okupanta nie zawsze są skuteczne. Czasem jednak to sami Ukraińcy wolą, aby radary Rosjan działały bez zarzuty. Pozwala im to wykryć rosyjskie stanowiska i zniszczyć je przy pomocy dostarczonych przez Stany Zjednoczone rakiet przeciwradarowych HARM.
Armia Ukrainy, na wzór Amerykanów i Izraelczyków, stworzyła jednostki łowców radarów zwane „Dzikimi Łasicami”. To właśnie wyeliminowanie kolejnych stacji radarowych sparaliżowało rosyjską obronę przeciwlotniczą i umożliwiło ukraińskim samolotom szturmowym ponownie działać na linii frontu. Rosjanie tymczasem wciąż obawiają się obrony przeciwlotniczej Ukrainy, dlatego wystrzeliwują pociski znad własnego terytorium.
