Informacja o całkowitym wycofaniu się z CFE została oficjalnie przekazana przez rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych we wtorek 6 listopada. Resort wskazał, że traktat jest już historią. Argumentując swoją decyzję, Federacja Rosyjska wskazała, że podpisując traktat jako Związek Radziecki miała nadzieję na nowy, bezpieczny, globalny porządek oparty na współpracy, do osiągniecia czego podjętych zostało wiele prób. Dodatkowo, Moskwa obarcza winą Stany Zjednoczone oraz Organizację Paktu Północnoatlantyckiego, która swoimi działaniami i dążeniami do rozszerzenia (tak jak w przypadku Szwecji) umyślnie omija zapisy traktatowe i podważa stan bezpieczeństwa wypracowany na bazie traktatu. Stąd, formalne utrzymanie uczestnictwa w CFE było niemożliwe z punktu widzenia podstawowych interesów bezpieczeństwa Rosji. Warto zaznaczyć, że w 2007 roku, na mocy dekretu wydanego przez prezydenta Władimira Putina, rosyjski udział we wspomnianym traktacie został zawieszony. Następnie, w 2015 roku Kreml poczynił kolejny krok, wstrzymując jakiekolwiek działania w ramach traktatu.

Jeszcze zanim Rosja oficjalnie wycofała się z CFE, jej zamiary były szeroko krytykowane przez NATO, głównie ze względu na obniżanie bezpieczeństwa Euroatlantyckiego. Już w czerwcu 2023 roku, organizacja wskazała, że Rosja nie wywiązywała się z ustaleń traktatu, czego przykładem jest inwazja na Ukrainę.

Traktat o konwencjonalnych siłach zbrojnych w Europie został zawarty 19 listopada 1990 roku i podpisany przez reprezentantów 16 państw ówcześnie przynależących do NATO oraz 6 państw istniejącego wtedy Układu Warszawskiego. Zgodnie z jego treścią, broń i sprzęt w ilości przekraczającej zapisy traktatowe musiały zostać zniszczone pod międzynarodowym nadzorem.

Artykuł pierwotnie ukazał się na stronie think tanku Warsaw Institute.

[CZYTAJ TEN ARTYKUŁ]