Jak przypomina Jan Rokita, dopiero co ustanowiona rosyjska administracja Chersonia oraz dowództwo armii okupanta ewakuuje się na lewy brzeg Dniepru. Szybkie przygotowanie się do opuszczenia miasta okupacyjne władze nakazały wszystkim mieszkańcom.

Władze Ukrainy wskazują, że Rosja chce przeprowadzić „masową deportację ludności ukraińskiej na ponure obszary Rosji, w celu zmiany składu etnicznego okupowanego terytorium”. Pojawiają się jednak jeszcze dwie inne hipotezy. Pierwsza wskazuje na próbę zmieniania przez Rosjan Chersonia w fortecę, w której będą bronić się przed ukraińskim kontratakiem. Druga jest o wiele bardziej przerażająca.

- „Niektórzy rosyjscy znawcy taktyki wojennej (np. z antyputinowskiego portalu Meduza) sugerują jeszcze, o wiele bardziej dramatyczną hipotezę. Wedle niej Moskale, choć nie podjęli jeszcze takiej decyzji, rozważają, czy nad wyludnionym chersońskim stepem, po którym poruszać się będą tylko atakujące ukraińskie formacje zbrojne, nie zdetonować jednego, bądź kilku względnie słabych pocisków atomowych”

- pisze Jan Rokita.