- „Europie grozi wiele niebezpieczeństw (...), ale niech dziedzictwo, które kochamy, przetrwa”

- mówił Mateusz Morawiecki.

Polski polityk podkreślał, że kluczowym dziś dla Starego Kontynentu zagrożeniem jest rosyjski imperializm. Wskazał, że należy podejrzewać, iż rosyjska ekspansja nie zatrzyma się na Ukrainie. Dlatego wzywał europejską prawicę do „wspierania się wzajemnie”, aby siły konserwatywne stały się „czynnikiem stabilizującym Europę w obliczu groźby, jaką stanowi Rosja”.

- „Rosja jest żywotnym niebezpieczeństwem dla Europy. Zagraża jej porządkowi”

- przestrzegał.