Stacjonujące dotychczas w obwodzie ługańskim oddziały 41. Armii mają na froncie południowym pomóc w obronie przed ukraińską kontrofensywą. ISW ocenia, że to jednostki „prawdopodobnie zdegradowane i działają bez rotacji na poziomie brygady i pułku, podobnie jak wiele rosyjskich jednostek frontowych na całym teatrze działań”.
- „ISW wcześniej oceniało, że brak rezerw operacyjnych będzie zmuszać rosyjskie dowództwo do dalszego przesuwania sił i trudnych decyzji co do tego, które sektory frontu uznać za priorytetowe”
- podkreślają analitycy.
Dodają, że angażowanie rezerw zaburzy plany Kremla dot. długofalowej rekonstrukcji armii.
