Właśnie zbliżająca się kontrofensywa ma być powodem zwiększonej liczby pocisków, jakie rosyjskie wojska wystrzeliwują w ostatnim czasie. Kremlowi zależy na zdezorientowaniu obrony powietrznej. Taka taktyka – twierdzi cytowany urzędnik – może jednak obrócić się przeciwko Rosji.
Jak zauważył, przez zmasowane ataki na Ukrainę Rosja traci i tak już ograniczone rezerwy pocisków dużej precyzji. Efekty są z kolei mizerne – wczoraj wszystkie zostały zestrzelone przez pociski przeciwlotnicze. Cała akcja kosztowała Rosję 120 milionów dolarów.
Według wyliczeń „Forbesa”, samo tylko wystrzelenie rakiet Kalibr musiało kosztować około 58,5 milionów dolarów. Pojedynczy pocisk to koszt 6,5 mln dolarów.
