Najnowszy raport brytyjskiego ministerstwa obrony w części dotyczącej mostu krymskiego podaje, że Rosja próbuje co prawda naprawiać zniszczony most krymski, ale „jest mało prawdopodobne, że będzie w pełni gotowy do użytku wcześniej niż we wrześniu 2023 roku” – czytamy na portalu kresy24.pl, ponieważ konieczna jest także wymiana trzech przęseł.
Według zapewnień władz rosyjskich przęsła mają zostać wymienione do 20 grudnia tego roku. Jeśli nawet się to uda, to – czytamy – „ruch na moście drogowym nie będzie odbywał się płynnie jeszcze do marca 2023 roku”. Dużo ważniejszy dla celów militarnych jest ponadto zniszczony most kolejowy – tu możliwy termin jego naprawy to dopiero wrzesień 2023 roku.
Na chwilę obecną czynna jest jedna nitka torów oraz jedna nitka mostu drogowego, co utrudnia Rosjanom transport dostaw na Krym. Chodzi zarówno o dostawy dla mieszkańców okupowanych terenów jak i dla wojsk okupacyjnych.
- Większość transportu dla wojsk na południowej Ukrainie odbywa się torami i drogami południowego Donbasu i obwodu zaporoskiego. Drogi te są pod ukraińskim ostrzałem artyleryjskim, bo są w zasięgu ukraińskiej artylerii – czytamy.
Jak zauważa wywiad brytyjski, po uszkodzeniach mostu krymskiego oraz październikowych atakach dronów w bazie morskiej w Sewastopolu, Rosjanie bardzo się obawiają wykonywania czegokolwiek bardziej zaawansowanego w obawie przed kolejnymi zniszczeniami. Brytyjczycy przypominają, że dane dotyczące strat Floty Czarnomorskiej do dzisiaj nie zostały przez Rosjan podane, co wskazuje na bardzo poważne uszkodzenia zaatakowanych okrętów.
