ECR przygotowało projekt rezolucji ws. uznania Rosji za państwo sponsorujące terroryzm. Niestety, inne frakcje w PE się na to nie zgodziły. EPP oraz ID wstrzymały się od głosu, a socjaliści, komuniści i grupa Renews opowiedzieli się za odrzuceniem debaty.

W ub. tygodniu jednak Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy przyjęło rezolucję, w której Rosja została określona mianem „terrorystycznego reżimu”.

- „To Rada Europy przy udziale Ukrainy podejmuje inicjatywy, które wyznaczają standardy przyzwoitości i praworządności na świecie”

- mówi portalowi tvp.info poseł PiS Arkadiusz Mularczyk, wiceprzewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.

Zaznacza, że Parlament Europejski do takich działań nie jest zdolny. Wskazuje na brak ukraińskiej delegacji, ale również na „obciążenia, przede wszystkim niemieckie, współpracy z Rosją” i „skorumpowanie niemieckich elit rosyjskimi pieniędzmi”.

- „Powoduje to, że PE jest ciałem absolutnie niewiarygodnym”

- podkreśla parlamentarzysta.