O sprawie poinformował lokalny portal 66.ru. Szefowa miejscowego polskiego stowarzyszenia „Polaros” powiedziała, że to pomniki kobiet, starców oraz dzieci. Nie byli tam pochowani żołnierze. Chodzi o pomniki osób, które wygnano i wywieziono z guberni wołyńskiej po przyłączeniu do Związku Radzieckiego.

W jej ocenie akcja była najpewniej zaplanowana w związku z sytuacją polityczną. Podobne wydarzenia miały miejsce w Irkucku czy Jakucku.