Jak informują media, miało to miejsce 23 grudnia w pociągu, który przewoził żołnierzy. Starszy sierżant w stanie upojenia alkoholowego zaatakował swojego dowódcę, który sam trafił do armii w trakcie mobilizacji ogłoszonej jesienią.
Według informacji niezależnego rosyjskiego portalu Meduza, dowódca zmarł na miejscu wskutek odniesionych obrażeń. Napastnikiem był starszy sierżant, który trafił do aresztu. Teraz grozi mu od pięciu do piętnastu lat więzienia,
