O sprawie poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych, współpracujący z Romanowskim prawnik Bartosz Lewandowski.

Jak podkreślił mecenas, polityk Suwerennej Polski skierował wspomniany wniosek do marszałek Senatu Kidawy-Błońskiej na podstawie art. 279 par. 1 pkt 6 ustawy z dnia 5.01.2011 r. - kodeks wyborczy, a także art. 103 ust. 2 w zw. z art. 108 Konstytucji RP.

„Podstawą sformułowanego wniosku jest bezprecedensowy fakt wydania w dniu 26.07.2024 r. osobiście przez pana senatora Adama Bodnara decyzji procesowej w toku śledztwa (nieuwzględnienia wniosku o wyłączenie prok. Dariusza Korneluka z uwagi na brak jego bezstronności), zastrzeżonej wyłącznie dla czynnych prokuratorów zajmujących się prowadzeniem postępowań przygotowawczych” – podkreślił Bartosz Lewandowski.

Romanowski i Lewandowski zarzucają Bodnarowi, że ten w toku śledztwa prowadzonego w Prokuraturze Krajowej „w kierunku rzekomo popełnionych przestępstw przez poprzednie kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości, a zatem wobec oponentów politycznych”  - „wydał w dniu 26.07.24 r. rozstrzygnięcie w toku śledztwa, do czego nie miał uprawnienia, przejmując zatem stanowisko prokuratora, której nie może łączyć z mandatem senatora RP zgodnie z Konstytucją”.

Jak podkreślił mec. Lewandowski, minister Bodnar „nie zdecydował się na przekazanie do rozpoznania wniosku odpowiednio upoważnionemu prokuratorowi (np. jednemu z zastępców Prokuratora Generalnego)”.  

Bartosz Lewandowski zarzucił też Adamowi Bodnarowi, że ten „wydał decyzję procesową w śledztwie, w którym jest stroną postępowania, a jednocześnie - jako Minister - przekazał „niezależnej Prokuraturze” opinie służące do natychmiastowego pozbawienia wolności swojego oponenta politycznego”.

Lewandowski przypomniał ponadto, że „dotychczasowa praktyka poprzednich Ministrów Sprawiedliwości-Prokuratorów Generalnych wyraźnie wskazywała, że w świetle przepisów, powstrzymywali się oni od wydawania decyzji procesowych zastrzeżonych wyłącznie dla prokuratorów”.

„Od stwierdzonego przez Marszałka Senatu wygaśnięcia mandatu senatorskiego, panu Ministrowi przysługiwać będzie odwołanie do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego” – spuentował Bartosz Lewandowski.