„Tusk nie spieszy się realizować wyborcze 100 konkretów, natomiast bardzo chętnie sięga po publiczne pieniądze dla swej ekipy” - napisał w mediach społecznościowych Romanowski.

„Gdy rząd Zjednoczonej Prawicy liczył 112 osób, TVN oraz posłowie Platformy mówili o "degrengoladzie" i śmianiu się w twarz polskiemu podatnikowi. Teraz, gdy rząd Tuska - największy w historii III RP - liczy dziś 121 osób (licząc dyrektorów generalnych nawet 131) i wciąż rośnie, oburzenie natychmiast zniknęło” – punktuje poseł SP.

Według Marcina Romanowskiego „Koalicja Ośmiu Gwiazdek konsekwentnie buduje biurokratyczne Bizancjum”.

„Jak widać, niektórym wolno więcej” – skonstatował były wiceszef resortu sprawiedliwości.