Działacz spod Siedlec podkreślał, że protestujący rolnicy walczą o bezpieczeństwo żywnościowe i energetyczne kraju.

- „Nie ma zgody na jakąkolwiek realizację polityki Zielonego Ładu. Po prostu Polska ma się wycofać z Zielonego Ładu w całości i koniec! Dzisiaj nie będziemy słuchać tego, że ktoś będzie mówił, że my czegoś nie możemy. Czy państwo słyszeli, żeby ktoś pojechał do Brukseli i powiedział zobaczcie, co się dzieje w naszym kraju. Składamy wniosek o wycofanie z Zielonego Ładu. Czy ktoś to zrobił? Nie!”

- mówił Izdebski.

Zwrócił uwagę na postawę Michała Kołodziejczaka, dla którego biletem do Sejmu był aktywizm na rzecz rolników.

- „Mamy przecież geniusza, który na plecach rolników wjechał do parlamentu, a teraz stał się wielkim wiceministrem rolnictwa. Który powiedział, że pojedzie do Brukseli i nie wróci, dopóki nie załatwi sprawy. To co on robi tutaj w Polsce, na granicy. Wąchanie cukru i inne historie... Niech jedzie o Brukseli i pokaże, jak się załatwia nasze interesy”

- zachęcił.