W rozmowie na kanale YouTube Klubu Jagiellońskiego, Rokita przypomniał, że Tusk w pierwszych dniach swojego urzędowania na stanowisku prezesa rady ministrów, po zwycięskich dla jego partii wyborach z jesieni 2007 roku, udał się do redakcji największego wówczas polskiego dziennika, potężnego tabloidu - „Fakt”.

„I tam taką zabawę niby uprawiał, że przez jeden dzień był redaktorem naczelnym tej gazety i miał zredagować jeden numer „Faktu” we współpracy z tamtejszymi dziennikarzami” – opowiadał Jan Maria Rokita.

Jak mówił Rokita, Donald Tusk już po wszystkim „rzucił bardzo szczere zdanie, że jego marzeniem jest to, aby politykę można było tworzyć w ten sposób, w jaki tworzy się pierwszą stronę wspomnianego tabloidu, gdzie na czołówkę daje się to, czego ludzie chcą najbardziej chcą”.

Zdaniem Jana Marii Rokity, Tusk „był tym zachwycony” i  w podobny sposób „politykę też chciał przekształcić w tabloid”.

„I z tego, co pamiętam Tusk wtedy zadecydował, że to jakieś erotyczne przygody Dody mają być na czołówce „Faktu”, jako rzecz najważniejsza, na którą ludzie najbardziej czekają” – powiedział były prominentny polityk PO.

Rokita przytoczył też swą rozmowę z byłym członkiem KOR związanym ze środowiskiem Unii Wolności, Aleksandrem Smolarem, który miał być „oburzony i wstrząśnięty całą tą historią”, a postępowanie Donalda Tuska uznał za „degradację polityki”.