„Rezultaty Traditionis custodes okazały się mieszane w różnych diecezjach – pisze Mahoney. – Ortodoksyjni prałaci, tacy jak bp Joseph Strickland w Tyler w Teksasie, pozwolili na nieskrępowane kontynuowanie tradycyjnego rytu. Mniej ortodoksyjni prałaci, jak kard. Blase Cupich w Chicago szybko wcieli w życie papieski dokument, często dodając swoje własne restrykcje. Jednocześnie Cupich, który oficjalnie doradza papieżowi w sprawie powoływania biskupów na całym świcie, zezwala na tak zwane Msze LGBT i inne liturgiczne nadużycia w swojej diecezji”.
Publicysta przypomina, że kard. Cupich brał ponadto udział w dziwnym rytuale błogosławienia lwa (inne źródła widzą tu smoka) – co można zobaczyć na nagraniu wideo – oraz włącza do Mszy św. elementy pogańskich obrzędów zarówno chińskich czy hinduskich. Mahoney wskazuje też na liczne liturgiczne nadużyciach w Novus Ordo, gdzie można oprócz skandalicznych Mszy LGBT spotkać także np. taniec liturgiczny.
Publicysta podkreśla, że papież nie rozprawił się do tej pory z liturgicznymi nadużyciami w Novus Ordo, widząc najwidoczniej większe zagrożenie dla jedności w tradycyjnej liturgii łacińskiej. Zdaniem Mahoney’ego sam papież Franciszek wydaje się też być otwarty na rytuały pogańskie, czego przykładem był w 2019 r. skandal związany z Pachamamą – indiańską boginią reprezentującą w inkaskiej mitologii Matkę Ziemię, której składano w ofierze m.in. dzieci.
„Papież Franciszek wydaje się mniej zainteresowany liturgią, a bardziej lojalnością wobec kaprysów tego wyraźnie jedynego w swoim rodzaju pontyfikatu” – konkluduje dziennikarz.
