Rogozin to były wicepremier Rosji i były szef Roskosmosu. Po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na Ukrainę zaczął się udzielać w mediach m.in. kpiąc z tragedii smoleńskiej i grożąc prezesowi Prawa i Sprawiedliwości.
Jak podała ukraińska agencja, powołując się na adiutanta Rogozina, został on raniony odłamkiem w głowę podczas ukraińskiego ostrzału hotelu znajdującego się na obrzeżach Doniecka. Według wstępnych informacji, najprawdopodobniej uda mu się przeżyć.
O tym ataku rosyjskie agencje w poinformowały w nocy ze środy na czwartek.
Z kolei kanał Baza na Telegramie podał, że zaatakowana została restauracja Sesz-Besz, gdzie Rogozin obchodził swoje urodziny.
– Zostałem ranny w plecy. Będę żył. Odłamek centymetr obok mojego kręgosłupa – powiedział na antenie RT były szef Roskosmosu.
Nieoficjalnie jednak podaje się, że został on ranny w głowę, pośladek i lewe udo.
Ranni zostali też – jak przekazał asystent Rogozina - także jego współpracownicy oraz personel hotelu. Ranny miał zostać też Witalij Chocenko, szef rządu samozwańczej separatystycznej Donieckiej Republiki Ludowej. Mówi się, że co najmniej dwie osoby nie zginęły w wyniku ukraińskiego ataku.
– Ataki zostały przeprowadzone przy użyciu wysoce precyzyjnej amunicji, przypuszczalnie z systemu samobieżnej haubicoarmaty CEASAR kaliber 155 mm – podała agencja Interfax, powołując się na adiutanta Rogozina.
