"Nie mam żalu, ale pierwszy raz mam wrażenie, że jest bardziej politycznie niż kiedykolwiek. Dla mnie Opole nigdy nie było polityczne, śpiewałam za Gierka, za Gomułki, a teraz jestem 'be'. Bo co? Bo śpiewałam za minionej władzy? Więc teraz jestem wykluczona?" - powiedziała wprost Maryla Rodowicz.

Artystka odniosła się także do swojego zwolnienia z programu "The Voice Senior" w telewizji publicznej. Podkreśliła, że w amerykańskich edycjach tego formatu artyści występują wielokrotnie, natomiast w polskiej wersji częste zmiany prowadzących mogą być powiązane z wymienianiem się władzy i nowych pomysłów prezesów TVP.

Wypowiedź Maryli Rodowicz, jednej z największych ikon polskiej muzyki rozrywkowej, zwraca uwagę na problem upolitycznienia kultury i sztuki za rządów koalicji 13 grudnia. Gdy artysta staje się "be" tylko dlatego, że śpiewał za czasów poprzedniej władzy, można mówić o niebezpiecznym zjawisku podporządkowywania sfery kultury doraźnym interesom politycznym.

Warto przypomnieć, że Rodowicz nagrała około 2 tys. piosenek i została okrzyknięta królową polskiej piosenki. Jej dorobek i ogromny wkład w kulturę powinny być doceniane ponad wszelkimi podziałami politycznymi.