„My niczego nie oczekiwaliśmy, niczego nigdy się nie domagaliśmy i też nie wyciągnęliśmy rąk po publiczne pieniądze” – powiedział w wywiadzie udzielonym „Przeglądowi Sportowemu” najlepszy piłkarz w historii polskiego futbolu.
„Jest oczywiste, że lepiej, aby w ogóle tego tematu nie było, bo nie jechaliśmy na mundial dla pieniędzy, chcę to jasno powiedzieć. My traktujemy piłkę nożną i reprezentację przede wszystkim jako dumę” – tłumaczył napastnik słynnej FC Barcelony.
Zdaniem Lewandowskiego cała sprawa z rzekomą premią stała się w pewnym sensie pretekstem do „rozpętania wojny polsko-polskiej”, w której jest „dużo polityki, sporów różnych frakcji, również wokół PZPN-u, wokół zwolenników i przeciwników trenera”.
