Sprawą newralgiczną jest także Krym. W odpowiedzi na pytanie szefa Pentagonu w tej kwestii, Reznikow powiedział, że Ukraina ma „wystarczająco dużo obiektów strategicznych”, na których może się skupić.
Szef Pentagonu miał odpowiedzieć: „zrozumieliśmy się”.
- Jak informowaliśmy wcześniej, minister obrony Ołeksij Reznikow stwierdził, że partnerzy amerykańscy są zadowoleni z jakości użytkowania systemów HIMARS przez ukraińskich strzelców, z wysokiej precyzji zużycia każdego pocisku, który celnie trafia w „bolesne” miejsca wojsk rosyjskich – czytamy na portalu kresy24.pl.
W wywiadzie dla Financial Times z kolei szef obrony Ukrainy wyraził przekonanie, że jego kraj do końca br. „przeprowadzi udaną kontrofensywę, a na polu walki nastąpią poważne zmiany na naszą korzyść”, w czym skutecznie pomaga użycie HIMARS-ów.
Jak dodał armia Ukrainy dysponuje obecnie jedynie pociskami o zasięgu do 80 km, ale analitycy uważają, że nawet te „najzwyklejsze pociski do HIMARS zmieniają losy wojny”.
Warto dodać, że tylko w okresie ostatniego tygodnia armia ukraińska zniszczyła już ponad 20 rosyjskich składów amunicji znacznie oddalonych od linii frontu, co doprowadziło do wstrzymania rosyjskiego ostrzału artyleryjskiego w Donbasie.
