W ub. środę prezes PiS Jarosław Kaczyński spotkał się z mieszkańcami Radomia. Mówiąc o konflikcie na Ukrainie stwierdził, że zapaść mogą „trudne decyzje”.

- „Trwa wojna, Ukraińcy się bronią i my też musimy dokonywać wielkiego wysiłku, by pomóc Ukrainie. Mogą więc zapadać trudne decyzje w najbliższym czasie”

- powiedział.

Dziś w „Salonie Dziennikarskim” red. Michał Karnowski pytał swoich gości, o jakich „trudnych decyzjach” mógł mówić lider Zjednoczonej Prawicy. Publicysta tygodnika „Do Rzeczy” Piotr Semka zwrócił uwagę, że mogą one mieć związek ze sporem na linii Warszawa-Bruksela.

- „Interpretuję to na dwa sposoby: albo istnieje obawa, że Putin jak ranione zwierzę staje się powoli nieobliczalny i może spróbować jakichś hybrydowych działań na granicy polsko-rosyjskiej lub polsko-białoruskiej. Z drugiej strony wyczytałem w tej wypowiedzi aluzję, że być może trzeba będzie wrócić do rozmów z Komisją Europejską. Pytanie, jaka może być dopuszczalna przez PiS skala strat, ale może jest tak, że bez tych pieniędzy pomocowych naprawdę będzie ciężko przetrwać zimę”

- powiedział dziennikarz.

Czy Polska może jednak liczyć na kompromis z Brukselą bez obaw, że Komisja Europejska kolejny raz nas oszuka? Semka zauważył, że w Komisji są politycy „mający obsesję na punkcie Polski”, którzy mogliby chcieć zablokować kompromis wypracowany z Ursulą von der Leyen.