Jak poinformował dziennikarz TVP Sport Mateusz Miga, napastnik amerykańskiego Charlotte zemdlał i upadł na ziemię w tunelu prowadzącym do szatni.
Sytuacja miała wyglądać groźnie. Karetka przetransportowała Świderskiego do szpitala.
Nie wiadomo jeszcze jaka mogła być przyczyna zasłabnięcia polskiego gracza.
Panu Karolowi, który w niemal każdym kolejnym meczu polskiej reprezentacji ambicją i walecznością mógłby obdzielić jeszcze kilku innych naszych reprezentantów i na pewno każdemu by starczyło - życzymy szybkiego powrotu do pełni zdrowia!
