Prywatny akt oskarżenia przeciwko piłkarzowi wpłynął w maju 2021 roku do Sądu Rejonowego w Giżycku. Chodziło o zdarzenia z maja 2020 roku, kiedy to Kamil Glik miał co najmniej dwukrotnie uderzyć w twarz pokrzywdzonego mężczyznę i popchnąć go na ziemię. Pokrzywdzony relacjonował, że odpoczywając na Mazurach zobaczył na jednej z posesji domek dla dzieci. Sfotografował go, chcąc później wykorzystać jako inspirację do budowy podobnego. Z posesji wyszedł wówczas Kamil Glik, który zażądał zwrotu telefonu. Następnie miał go zaatakować. Prokuratura umorzyła postępowanie, ponieważ tzw. spowodowanie lekkiego uszczerbku na zdrowiu jest ścigane z oskarżenia prywatnego. Pokrzywdzony skorzystał z tego prawa.

W czerwcu Sąd Rejonowy w Giżycku uznał Kamila Glika za winnego i ukarał go grzywną w wysokości 10 tys. zł. Orzekł też nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego w wysokości 5 tys. zł.

Wyrok zaskarżył obrońca piłkarza, wnosząc o jego uniewinnienie. Sąd Okręgowy w Olsztynie utrzymał jednak w mocy wyrok pierwszej instancji. Wyrok jest prawomocny.