Lider największego ugrupowania w Sejmie zwrócił uwagę na znaczne rozpiętości w zarobkach polskich lekarzy, które zaczynają się od kilku tysięcy, a sięgają milionów złotych. Zaznaczył, że z uwagi na trudność zawodu i konieczność powstrzymania lekarzy przed emigracją zarobkową, ich dochody muszą być wysokie.
Pomysłem PiS na uporządkowanie struktury płac i eliminację nadmiernego przeciążenia lekarzy jest rozdzielenie sektora publicznego od prywatnego. Lekarz musiałby wybrać jedynie jeden z tych obszarów.
- „Ta praca jest albo w służbie zdrowia prywatnej, albo jak ktoś pracuje w publicznej, to może świetnie zarabiać, ale musi pracować w publicznej”
- wyjaśnił Jarosław Kaczyński.
Zaznaczył, że choć nie jest to jeszcze oficjalne, to jest przekonany, że zjazd partii włączy ten postulat do programu PiS.
