Propozycja resortu edukacji zakłada, że nauczyciele w klasach 1-3 szkół podstawowych nie będą mogli zadawać uczniom prac domowych, a w klasach 4-8 prace te nie będą mogły być obowiązkowe ani ocenianie. Ma to minimalizować „zagrożenia związane ze stresem i nierównościami” wśród uczniów.
W Biuletynie Informacji Publicznej Rzecznika Praw Obywatelskich pojawiły się uwagi do projektu rozporządzenia MEN. Prof. Wiącek zauważa, że likwidacja prac domowych lub rezygnacja z ich oceniania może być odebrana jako „niezgodna z deklaracjami o potrzebie wzmocnienia pozycji nauczyciela i autonomii szkół”. Zwraca też uwagę, że tak istotne zmiany należy wprowadzić w następstwie szerokich konsultacji oraz we współpracy z ekspertami. Nie zgadza się też z twierdzeniem, wedle którego proponowane zmiany powinny być wprowadzone niezwłocznie. Wskazał, że „głosy w debacie publicznej nie potwierdzają”, iż jest to powszechne oczekiwanie środowiska szkolnego.
- „Wyniki ankiety dla »Dziennika Gazety Prawnej« wskazują, że większość nauczycieli popiera jedynie ograniczenie prac domowych (68,5 proc.), podczas gdy za całkowitą ich likwidacją opowiedziało się tylko ok. 8 proc”
- zauważył RPO.
Dodał, że ponad połowa uczestników badania oceniła, iż proponowane zmiany negatywnie wpłyną na efektywność nauczania.
