Najwyższa Izba Kontroli skierowała do prokuratury 10 zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez sześć spółek z udziałem Skarbu Państwa i cztery fundacje, które dotyczą „udaremnienia przeprowadzenia kontroli dotyczącej zasad przekazywania darowizn, a także wydatków na sponsoring, zakup usług medialnych, prawnych i doradczych”.

- „Zawiadomienia złożone przez NIK dotyczą: PKN ORLEN i firm zależnych od tego koncernu - PGNiG SA, ENERGA SA oraz Sigma Bis SA oraz zależnych od PZU spółek: Alior Bank SA oraz Link4. Część tych firm była wcześniej wielokrotnie kontrolowana przez Izbę, m.in. w 2017 r. ORLEN i ENERGA, kiedy to Najwyższa Izba Kontroli również sprawdzała wydatki na sponsoring i usługi medialne. Prezesem zarządów obu tych firm był wówczas obecny prezes PKN ORLEN Daniel Obajtek”

- czytamy w raporcie NIK.

- „W tym samym czasie na sponsoring spółki przeznaczyły ok. 795 mln zł, przy czym wydatki na ten cel wzrosły w 2021 r. ponad dwukrotnie w porównaniu z 2017 r., choć nie było to uzasadnione poprawą ich wyników ekonomicznych”

- dodano.

Jacek Sasin: opadają ręce

Do sprawy odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych były minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

- „Kolejna niby-afera stulecia. Jeśli zarzutem dla Spółki jest ponadpolityczne wsparcie gmin, na terenie której prowadzona jest jej działalność to opadają ręce. Jeśli zarzutem jest, że NIK nie wchodzi do spółki z mniejszościowym udziałem skarbu to jest ośmieszanie powagi Izby. Zamokłe kapiszony”

- napisał polityk PiS.